SKATOWANY SZCZENIAK FIJO
Pod koniec stycznia pojawiła się w mediach informacja, że w Chełmży znaleziono skatowanego szczeniaka w kałuży krwi.
Piesek miał powybijane zęby, uszkodzony kręgosłup, paraliż tylnych łap, połamaną miednicę i żebra.
O skatowanie Fijo jest oskarżony Bartosz D., właściciel psa. Policję zawiadomiła jego żona, która znalazła skatowane zwierzę.
Przez 2 tygodnie ukrywał się przed organami ścigania, został za nim wydany list gończy i został w końcu zatrzymany.
Niedawno sąd zdecydował o jego aresztowaniu, a prokuratura postawiła mu zarzuty znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem.
Bartosz D. twierdzi, że w dniu zdarzenia był pod wpływem alkoholu, a pies "plątał mu się pod nogami" a on niechcący się na psa przewrócił.
Sąd nie dał wiary oskarżonemu - oskarżony będzie przebywał w areszcie kolejne 2 miesiące.
Psa Fijo pod opiekę wzięła Fundacja dla Szczeniąt Judyta.
Fijo prawdopodobnie nigdy nie będzie chodził, jest szansa, że w wyniku kosztownej rehabilitacji uzyskany zostanie efekt tzw. chodu rdzeniowego, jeśli nie - Fijo spędzi resztę życia na wózeczku inwalidzkim.
Fundacja JUDYTA i Fundacja MONDO CANE są stroną postępowania karnego i będą oskarżycielami posiłkowymi w sądzie.
zdjęcia: Fundacja JUDYTA


