Przekaż

KRS: 0000413378





Odwiedzin: osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się






stat4u
Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane - Strona Główna

Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt MONDO CANE założona została w listopadzie 2011 roku.



Fundacja MONDO CANE powstała, by pomagać zwierzętom.

Angażujemy się w akcje pomocy schroniskom i pojedyńczym zwierzętom, organizowane przez osoby prywatne i organizacje. Wspomagamy akcje sterylizacji i kastracji oraz prowadzimy sieć  domów tymczasowych.

Prowadzimy szkolenia dla samorządów, policji i innych służb miejskich lub gminnych, których celem jest właściwe stosowanie przez nich przepisów prawa dotyczącego ochrony zwierząt. 

Uczestniczymy w pracach Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt w działalności codziennej i przy tworzeniu nowego prawa. Jesteśmy wszędzie tam, gdzie decyduje się o prawach zwierząt

Naszym głównym celem jest zmiana prawa, edukacja społeczeństwa i różne projekty, które w dłuższej perspektywie czasu poprawią los zwierząt w Polsce, bo tylko zmiany systemowe będą skuteczne.

 Służymy swoją wiedzą i doświadczeniem innym organizacjom ochrony zwierząt i z wieloma się przyjaźnimy i współpracujemy. 

 Zapraszamy do współpracy ludzi zaangażowanych, znających obowiązujące przepisy, o nienagannej moralności, najlepiej z doświadczeniem w ochronie zwierząt.


Nasza nazwa to jednocześnie tytuł wstrząsającego filmu o złych ludziach.
 Określenia „pieski świat” używa się wtedy gdy chce się powiedzieć, że istnieje zło i nieszczęście. 

Chcemy zmienić znaczenie tego wyrażenia.


Pomóżcie nam, pomagając jednocześnie zwierzętom.




Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27

282017
marca
MAKABRYCZNA INTERWENCJA W POZNANIU

Topiła, potem dobijała łopatą, zakopywała nie wiedząc czy zabiła czy zakopuje żywe.

To jedna z najcięższych interwencji w naszej pracy jako inspektorów Mondo Cane.

Dom w Poznaniu, na oko całkiem porządny, dwa samochody i cztery psiaki .

Tego widoku żadna z nas nie zapomni długo .

Owczarek niemiecki ledwo trzymający się na nogach, koszmarnie wychudzony, wyłysiały, z ogromnym bólem w oczach.

Kolejne dwa psiaki, kiedyś pewnie z piękną długą sierścią, teraz obraz koszmaru i strasznego cierpienia.

I ostatni - mały wystraszony wychudzony już zaatakowany chorobami, z wyłysieniami i ranami. W oczach psów było widać tylko błaganie o pomoc .

Po wstępnej rozmowie lekarza weterynarii z właścicielami dowiadujemy się, że nie widzą oni nic złego w stanie psów i twierdzą z całą stanowczością, że je karmili, mieszkają w domu i mają się dobrze.

Stan brzucha jednej z suczek przy badaniu i oględzinach powoduje kolejne obawy - ogromna bolesność brzucha przy probie dotyku, a brzuch nienaturalnie duży .

Sunie mają sutki wyciągnięte do granic możliwości - już wiemy, że często rodziły .

Zadajemy więc pytanie: gdzie są szczenięta i co z nimi zrobiliście ?????

"Zutylizowane"

A w jaki sposób pytamy z coraz większym przerażeniem.

"Żona zabijała, ja nie dałem rady …"

Każda z nas z trudem opanowywała złość i rozpacz. Musimy jednak wiedzieć w jaki sposób.

"Topiłam w wannie, jak nie mogłam utopić- dobijałam łopatą."

Emocje jakie targały nami w tym momencie są nie do opisania. Policja będąca na miejscu była w nie mniejszym szoku niż my

Pani - bez jakichkolwiek emocji opowiada dalej.

"Gdzie zakopywaliście szczeniaki proszę pokazać , jeśli nie przekopiemy cały ogród." - mówimy.

Wstała i po prostu zaprowadziła nas do szklarni (jakbyśmy przyjechały po pomidory) i pokazała: 

- Tu zakopuję zabite szczeniaki.......

- A ile ich było , jak często ….

- Noooo cztery, może pięć razy - a z tej strony zakopuję kupy - dodaje, bo przecież to - to samo.

Prosimy o odkopanie …

Jedyne, co chciałybyśmy dzisiaj to zapomnieć i wyrzucić z głowy cierpienie tych maluszków.

Nie potrafimy wyobrazić sobie i nie chcemy wiedzieć, ile cierpienia zadała im kobieta - potwór, jak dusiły się i woda zalewała ich płuca, potem łopatą gruchotała im kości i zadawała cierpienie jak nie trafiła dobrze - a na koniec zakopywała nie wiedząc, czy są martwe, czy jeszcze żyją .

Zabrałyśmy 4 psiaki - są w dramatycznym stanie.

Błagamy o pomoc!!!!!!!! 

Chcemy, żeby psiaki jak najszybciej wszystkie trafiły do nowych domów i rozpoczęły intensywne leczenie i rehabilitację oraz miały porządną diagnostykę.

Potrzebujemy wsparcia finansowego i nagłaśniania sprawy - bo takich zgłoszeń mamy codziennie kilka.

Koszty leczenia będą ogromne. Wieloletnie zaniedbania i choroby zniszczyły te psie życia.

Bez Was my nie możemy nic. Od siebie obiecujemy, że będziemy walczyć o sprawiedliwość - policja prowadzi już dochodzenie.

Zorganizowalismy zbiórkę środków na leczenie uratowanych psów na portalu pomagam.pl

https://pomagam.pl/ovsbeuxi

  



doniesienia prasowe:

http://www.tvn24.pl/poznan,43/cmentarzysko-w-szklarni-pod-warzywami-zakopane-szczeniaki,727252.html


http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-03-28/utylizowala-szczenieta-robily-za-nawoz-do-pomidorow/

Dodane przez: Admin


282017
marca
NASTĘPNY WYROK SKAZUJĄCY

MONDO CANE uzyskało następny wyrok.
Pewnie, że wolelibyśmy, aby był wyższy, aby zawsze były wyższe.
Ale przecież ważne że są - zakaz posiadania zwierząt na 10 lat być może oszczędzi cierpienia potencjalnym następcom Saby i Borysa.

Saba - sunia ciągle szuka domu, jest "felerna", ma szczękościsk i mało szczęścia....

Borys - stary, niedołężny i ślepy, nie miał łatwego życia, teraz dożywa swych dni w Staruszkowie.
Ważne, że nikt się nad nimi już nie znęca....




Dodane przez: Admin


242017
marca
INTERWENCJA NA KOCZOWISKU ROMÓW W POZNANIU
mówimy DOŚĆ żebraczym praktykom kosztem zwierząt!

11 marca Inspektorat Mondo Cane w Poznaniu przeprowadził interwencję na dzikim koczowisku Romów w Poznaniu.
W obecności policji odebraliśmy 12 psów w strasznym stanie, psów głodnych, pozamykanych w komórkach bez światła, panicznie bojących się ludzi.
W czasie interwencji obecny był lekarz weterynarii, który stwierdził, że dalsze przebywanie zwierząt w tym miejscu zagraża ich zdrowiu i życiu.
Złożyliśmy doniesienie na policji i wniosek do gminy o odbiór administracyjny.
Niestety spotkaliśmy się z zarzutem rasizmu.

Oświadczamy, że będziemy interweniować wszędzie, gdzie zwierzętom dzieje się krzywda, bez względu na narodowość sprawców znęcania się.
My nie musimy być poprawni politycznie - my ratujemy zwierzęta.

 




doniesienia prasowe:

http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/poznan/a/chwycil-szczeniaka-i-cisnal-nim-o-ziemie-gdzie-byla-policja-i-straz,11855910/


http://www.tvn24.pl/poznan,43/12-psow-zabrano-z-romskiego-koczowiska-zyly-w-fatalnych-warunkach,722819.html

Dodane przez: Admin


242017
marca
CZAS NA DECYZJĘ
PROSIMY O WASZ 1%

Wiecie, co robimy.
Jest nas prawie 80 szalonych i działających w całym kraju ludzi.

Jesteśmy zjednoczeni jedną pasją - pomagania skrzywdzonym zwierzętom.

Nasz drugi cel to zmiana prawa i prowadzenie postepowań karnych przeciw zwyrodnialcom, którzy zwą siebie ludzmi, ale krzywdzą i zabijają bezbronne zwierzęta.
Prowadzimy aktualnie kilkadziesiąt spraw, uzyskujemy coraz więcej wyroków skazujących.
POMÓŻ NAM POMAGAĆ!



Dodane przez: Admin


222017
lutego
CIĄGLE WALCZYMY Z HYCEL KONSTANTĄ
gdzie podziało się 2200 psów?

Jesteśmy dumni Warto być konsekwentnym i nie odpuszczać.

Hyclówa Konstanta ciąg dalszy. Jak wiecie łukowska prokuratura nie widziała nic złego w zniknięciu ponad 2000 psów, pomimo opłacenia opieki nad nimi przez gminy.
Nie stwierdzono, żeby przestępstwem było branie kasy publicznej za usługi, których po prostu nie ma, bo nie ma psów, ani żadnego dowodu, że ktoś się nimi zaopiekował po odłowieniu.

Napisaliśmy obszerną skargę do ministra Ziobry, Prokuratura Krajowa i Okręgowa przeanalizowała akta tego trywialnego postępowania i nakazała, jak poniżej.

PODZIELONO NASZE ZASTRZEŻENIA!!!!!!

Hycel Konstanta już została prawomocnie skazana za przywłaszczenie społecznych pieniędzy w kwocie prawie 300.000 zł, gminy nie podpisują z nią umów, dodatkowo wystawiała nielegalne faktury i musi oddać Urzędowi Skarbowemu i ZUS coś ze 150.000 zł. Mamy nadzieję, że dzięki nam już jest bankrutem i nie zbliży się nigdy do żadnego psa.

Dzisiejsze pismo to spełnienie jednej z naszych obietnic - że będziemy szukać tych biednych zwierząt do skutku.
KTOŚ ZAREAGOWAŁ I ZROZUMIAŁ NASZE ARGUMENTY po dwóch umorzeniach beznadziejnej łukowskiej prokuratury.
Dziękujemy Prokuraturze Krajowej za błyskawiczną reakcję.



 

Dodane przez: Admin



Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27

Starsze Newsy